Skip to content Skip to footer

Czy lamele elewacyjne sprawdzą się w polskim klimacie?

Polski klimat bywa bezlitosny dla elewacji, bo w ciągu jednego roku potrafimy zaliczyć intensywne słońce i upały, długie okresy wilgoci, ulewy z wiatrem, przymrozki, śnieg, a do tego częste wahania temperatur i cykle zamarzania oraz rozmarzania. To właśnie ta zmienność jest największym wyzwaniem, bo materiał elewacyjny musi radzić sobie nie z jednym ekstremum, tylko z ich ciągłym przeplataniem. Dlatego pytanie o lamele elewacyjne w polskich warunkach jest bardzo zasadne.

Odpowiedź jest pozytywna, lamele elewacyjne mogą świetnie sprawdzić się w Polsce, ale pod warunkiem, że wybierasz rozwiązanie przeznaczone na zewnątrz i traktujesz montaż jako element systemu, a nie przypadkowe przyklejenie dekoracji. W praktyce liczy się odporność na wilgoć i mróz, stabilność koloru w słońcu oraz to, jak materiał zachowuje się po kilku sezonach na elewacji północnej i południowej, bo różnice ekspozycji potrafią być duże nawet na jednym budynku.

Co w polskim klimacie najbardziej obciąża elewację?

Największym przeciwnikiem elewacji nie jest samo lato ani sama zima, tylko zmienność i praca materiałów w czasie. W okresach przejściowych wilgoć potrafi utrzymywać się na ścianie długo, a potem przy nagłym spadku temperatury pojawiają się przymrozki. Woda, która dostanie się w mikropory lub szczeliny, zamarza i rozszerza się, co w słabszych systemach kończy się mikropęknięciami i stopniową degradacją powierzchni. Do tego dochodzi wiatr, który niesie pył i zanieczyszczenia, a w wielu miejscach również smog, osady i kurz. W pobliżu drzew dochodzą kolejne czynniki, bo elewacja dłużej schnie, a zacienienie sprzyja osadzaniu się zabrudzeń. W takich warunkach materiał elewacyjny powinien być stabilny i odporny, ale równie ważne jest to, aby jego powierzchnia była praktyczna w codziennym użytkowaniu i nie wymagała ciągłego odnawiania, bo wtedy elewacja staje się projektem na lata, a nie obowiązkiem co sezon.

Wilgoć, mróz i zmiany temperatur oraz dlaczego konstrukcja ma znaczenie

Jeżeli lamele są zaprojektowane do zastosowań zewnętrznych, ich konstrukcja i warstwa ochronna mają ograniczać wpływ wilgoci i zmian temperatur, które w Polsce są bardzo częste. Tu liczy się nie tylko sam wygląd, ale przede wszystkim przewidywalność zachowania materiału na elewacji. Dobre lamele powinny utrzymywać stabilność wymiarową i estetykę, nawet gdy ściana jest cyklicznie nagrzewana i schładzana, a do tego narażona na opady.

W praktyce istotne jest również to, jak rozwiązanie radzi sobie na elewacjach mocno narażonych na deszcz z wiatrem oraz na ścianach, które długo pozostają w cieniu. Właśnie dlatego przy wyborze lameli warto myśleć o nich jak o systemie elewacyjnym, a nie o dekoracji, bo w polskim klimacie diabeł tkwi w szczegółach. To, co wygląda dobrze w pierwszym sezonie, nie zawsze musi wyglądać tak samo po trzech zimach i kilku bardzo słonecznych latach.

Promieniowanie UV i utrzymanie koloru w warunkach zewnętrznych

Często mówi się o wilgoci i mrozie, ale polskie słońce również potrafi zrobić swoje, szczególnie na elewacjach południowych i zachodnich. Długotrwała ekspozycja na promieniowanie UV bywa powodem stopniowego płowienia kolorów, jeżeli powierzchnia materiału nie jest do tego przystosowana. Z punktu widzenia inwestora liczy się to, czy elewacja będzie wyglądać równo, bez różnic tonalnych między fragmentami bardziej nasłonecznionymi i tymi, które są w cieniu. Dobrze dobrany wariant lameli powinien utrzymywać spójny wygląd, a ich faktura powinna pozostać estetyczna mimo ekspozycji na pogodę. W praktyce najlepszą metodą ograniczenia ryzyka jest sprawdzenie próbki w naturalnym świetle, bo wtedy widać nie tylko odcień, ale też to, jak powierzchnia odbija światło, czy wygląda bardziej matowo, czy mocniej podkreśla strukturę drewna i czy dany kolor będzie pasował do dachu i stolarki w realnych warunkach, a nie tylko na ekranie.

Montaż i przygotowanie podłoża jako warunek dobrej trwałości

Nawet najlepszy materiał nie obroni się, jeśli montaż będzie wykonany przypadkowo, a podłoże nie będzie przygotowane. Lamele pracują na długich liniach i powtarzalnym rytmie, więc każda nierówność ściany, zły punkt startowy albo brak konsekwencji w rozstawie będzie widoczny. W polskim klimacie ma to także wymiar praktyczny, bo źle przemyślane detale przy oknach, narożnikach i zakończeniach mogą sprzyjać gromadzeniu się zabrudzeń lub wilgoci, co z czasem wpływa na estetykę. Dlatego montaż warto planować z uwzględnieniem zakończeń, narożników oraz miejsc łączenia z innymi materiałami na elewacji. Dobrze wykonany układ to nie tylko wygląd, ale też spokój na lata, bo elewacja jest bardziej przewidywalna i łatwiejsza w utrzymaniu. W praktyce najlepiej sprawdza się podejście, w którym najpierw rozrysowuje się układ, a dopiero potem przechodzi do montażu, dzięki czemu efekt jest czysty i konsekwentny.

Jak bezpiecznie ocenić, czy lamele będą dobrym wyborem dla Twojego budynku?

Najpewniejszym sposobem jest podejście praktyczne, czyli dopasowanie wariantu do warunków budynku, a nie tylko do inspiracji. Znaczenie ma ekspozycja elewacji, ilość słońca i cienia, lokalizacja w terenie otwartym lub osłoniętym, a także to, czy elewacja jest narażona na częste zawilgocenie. Dlatego zawsze rekomendujemy zamówienie próbek i sprawdzenie ich na miejscu, bo dopiero wtedy widać, jak kolor i struktura zachowują się w realnym świetle i w sąsiedztwie dachu oraz stolarki.

W Klamar oferujemy bezpłatne próbki lameli i paneli elewacyjnych, abyś mógł podjąć decyzję na podstawie rzeczywistego materiału. Jeśli prześlesz nam zdjęcia budynku lub wizualizacji i napiszesz, na której elewacji planujesz montaż, pomożemy dobrać rozwiązanie dopasowane do warunków i stylu projektu, a następnie przygotujemy wycenę i wsparcie przy zamówieniu, tak aby elewacja wyglądała dobrze w polskim klimacie nie tylko w pierwszym sezonie, ale przez długie lata.